Prawie w każdym mieście jest taki Calliope Club - dyskretny, trochę zapuszczony lokal, w którym można się napić, obejrzeć pornosa i nikomu nie dzieje się krzywda. Kiedy jednak Peter Pascoe dowiaduje się, że w jednym z takich filmów kogoś naprawdę skrzywdzono, wszystko się zmienia.Znakomita historia, uzupełniona cudowną galerią dziwacznych postaci.Daily
TelegraphOkrutnie dobra lektura.Observer